Eripe & Quebonafide – Płyta Roku [Recenzja]

Wiemy, że „Płyta Roku” wyszła jakiś czas temu. Wiemy też, że była dobra. Dlatego też wklejamy wam recenzję ze strony http://kulturapodworka.blogspot.com/ autorstwa Macieja Wojszkuna. Miłej lektury!
„Wypuścić płytę zaledwie kilka godzin przed Sylwestrem i nazwać ją „Płytą Roku”… No proszę, ciekawe rozwiązanie. Oto dwaj uznani gracze z podziemia, zyskujący coraz większy rozgłos, w żywe oczy kpią z polskiej sceny, insynuując, że najlepszy album, jaki ta wydała w 2013 roku, wyszła dopiero 31 grudnia…. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zweryfikować ten śmiały pogląd. 

Co więc powstanie, gdy połączymy ze sobą inteligentne, znakomicie techniczne jazdy Quebo i brutalną, nie uznającą żadnych świętości stylówę Eripe? Odpowiedź: bezlitosna kanonada najwyższej jakości punchline’ów. Tutaj nie ma żartów, każdy kawałek (wyłączając intro i outro) przepełniony jest wersami ostrymi jak brzytwa, a co najlepsze – bezbłędnie skonstruowanymi. Mnóstwo nawiązań + nie mająca chyba granic wyobraźnia w kleceniu wersów… Szczególnie widoczna w przypadku kawałków z narzuconym tematem – „Panczeon”, „Modern Warfare”, „Jeruzalem”, „Breaking Bad”, „Łysy z Brazzers” (swoją drogą, ciekawy przekrój tematów…) Co powiecie na feerię punchline’ów i nawiązań do greckiej mitologii? Połączenie odwołań do mistyki i religii ze złowrogim bragga? Wersy nawiązujące do jednego z najbardziej utytułowanych seriali ostatnich lat? Dość powiedzieć, że przy żadnej płycie nie miałem takich problemów, jeśli chodzi o uzupełnienie rubryki „Najlepszy wers” na końcu recenzji. Niemal niemożliwością jest wskazanie, który wers jest najbardziej pomysłowy czy najbardziej celny – niech to będzie świadectwem ultrawysokiego poziomu obu raperów. 

Dodatkowo technicznie Panowie uzupełniają się znakomicie. Obaj śmigają po podkładach z ogromną energią pewnością siebie. Naprawdę ciężko zadecydować, który z MC wypadł lepiej – nawet jeśli Quebonafide absolutnie zmiażdżył przyspieszeniem w „Prowo” (dodatkowy big props za wymówienie znanego językowego łamacza o rewolwerowcach… w podwójnym tempie), tak Eripe w tym samym tracku równie zdumiewająco popisuje się aliteracją (Chcą hałas za chałturę, nie schodzi im chara z ryji/Ja Hattori Hanzo, oni hańbią się – harakiri), a potem asonansami w „Modern Warfare” (Pozostawiam ciała w ranach, jak katana samuraja)….”

 


Dodaj komentarz (Pamiętaj o kulturze słowa i szacunku do drugiej osoby).

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s