Hardcore Rap Vol. 1 RECENZJA PŁYTY

Pod koniec lutego ukazał się nowy mixtape Hardcore Rap Vol. 1. Pomysłodawcą oraz organizatorem projektu jest Młody Goh. Zebrał on zajawkowiczów z róznych miast Polski, w tym z Krakowa i stworzył składankę skupiającą najbardziej pok***iony materiał ostatnich miesięcy.

Na cd możemy usłyszeć takich artystów jak Dźwięku StrukturaKaterNagash & Chemiczny AdiStaho2StrunaLPGKArgonApolitix. Z Krakowa na składance udzielili się Blue Daggers, Młody Goh, SifuCannabis (CN-Loc), SSC.

Płyta to powrót do korzeni, do oldskulu. To przekrój przez różne tematy w stylu boom bap (zwłaszcza Many Many), hardcore rap i psychodela (Jakie to uczucie, Pokolenie pokurwionych). Tematyka zamyka się w przedziale od standardowej nawijki o pieniądzach (Many Many), poprzez nudny, hardkorowy kawałek o piramidalnie powielonym temacie Osiedle (choć wykonanie w miarę porządne), przez odkręcony, narkotyczny Pokolenie pokurwionych, na którym niespodzianka, możemy usłyszeć na początku wycięty wokal Kony’ego, przez moralizatorskie Czujesz się lepszy, a w końcu po najazd na dewotki w Dług Wdzięczności.

Zwróciłam uwagę także na niesamowicie klimatyczny bit w utworze Epitafium dla Mirona, który wzbogaca płytę o oryginalny, psychodeliczny nastrój. Całokształt psuje niestety niewyraźna nawijka Sifa, która odwraca uwagę od naprawdę niezłego tekstu. Pomimo świetnego gangsta bitu dykcja kuleje również w kawałku Hardcore, popiół i dym, oraz Tłum. Jeśli nie wyraźność wymawianych słów to biedny jest na płycie również mix i jakość nagrań. Piję do kawałków Nocny Koszmar, Jumbel Power. Absolutnie powielony temat i nie wykorzystany bit w kawałku Olej mnie, nudny bit i nawijka w Pluje wersem czy kompletnie nierytmiczny wokal w Gwara.

Płytę zamyka kawałek STYLUWCHUJ, na którym LPGK zaskoczyli mnie bardzo melodyjnym i zmieniającym się flow, przez co można wybaczyć im nawet drobne wpadki w dykcji.

Szczególnie warte uwagi kawałki: Many Many z świetnym boombapowym klimatem, Martwy Kamikadze, psychodeliczne Hydro, na którym wokal Młodego Goha i bit mocno bujają, oldskulowy i dynamiczny z niezłym refrenem Co dla nich mamy,  o wiele bardziej wesoły i lekki Tym czasem, mroczny, schizofreniczny Nocny Koszmar (razi tylko koszmarny mix i skoki w głośnościach), Dług Wdzięczności o prostym bicie ale pasującym idealnie do niego wokalu czy metaforyczny Mrowisko ze świetnym przekazem i flowMoim zdaniem najlepszy poziom utrzymali Dźwięku Struktura, Młody Goh oraz Kater, raper z Będzina.

Gdyby wywalić kilka kawałków, niektóre podrasować w kwestii mixu, przypilnować raperów o lepszą dykcję to byłby z tego naprawdę dobry, oryginalny materiał do słuchania w aucie czy w domu.

Sprawdźcie sami.

Emka


Dodaj komentarz (Pamiętaj o kulturze słowa i szacunku do drugiej osoby).

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s